• Wpisów: 58
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:58
  • Licznik odwiedzin: 4 803 / 2181 dni
 
tacokochatrampki
 
Było jakoś koło 21. Wracała zmęczona po treningu. Nagle usłyszała wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwonił, gdy wiedziałe, że ma przechodzić przez ten ciemny park. Czuła się wtedy bezpieczniej. Rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyła grupę kolesi stojących przy ławce. Powiedziała mu o tym. Wiedziała, że szykują się kłopoty - kazał jej grać na czas i rozłączył się. Zdziwiona szła z trzęsącymi się nogami przed siebie. Typki zaczęli się do niej rzucać. Próbowała załagodzić sytuację, ale na marne. Zabrali jej torbę. Nagle zobaczyła jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyła ich. W 5 minut swoje rzeczy miała z powrotem. Spytali, czy nic jej nie jest i zaprowadzili do domu. Była w szoku, non stop pytając: "ale jak, skąd" ? W końcu jeden z nich spojrzał na nią mówiąc: "masz tak zajebistego chłopaka, że dba o ciebie nawet z odległości. doceń to". Uśmiechnęła się tylko pod nosem, a w oku zakręciła jej się łza.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego